Mądrości nie można znaleźć w książkach. Może lepiej: mądrości trzeba szukać nie tylko w książkach. Ale w dzisiejszym świecie trudno sobie wyobrazić, jak można by szukać mądrości nie czytając książek. Książki są rzecz jasna bardzo różne - lektura niektórych nie pomaga nam w zdobyciu wiedzy, w lepszym rozumieniu świata i praw nim rządzących, w poznania ludzi i relacji między nimi. Dlatego, jak to ktoś powiedział, nie należy czytać książek dobrych, lecz tylko bardzo dobre. Na przeczytanie wszystkiego, co warto by było przeczytać, nikomu życia nie starczy.
Celem tej rubryki jest właśnie wskazanie tych książek, które w przekonaniu autora na miano bardzo dobrych w pełni zasługują. Są tu omawiane książki nie tylko religijne, o charakterze ascetyczno - modlitewnym, ale również bardziej filozoficzno-światopoglądowe, a także najwyższej próby literatura popularnonaukowa. Obecnie takich książek wydaje się naprawdę dużo, a więc jest w czym wybierać. W dokonaniu tego wyboru pragniemy tą rubryką pomóc.
A więc - bierz i czytaj.
Wojciech Łużny
Książka, którą dzisiaj recenzent pragnie zarekomendować czytelnikom, jest trochę nietypowa. Napisana przez filozofa, ale czyta się ją jak dzieło mistyka; opowiada o rzeczywistości całkowicie niedostępnej dla naszym umysłów, ale dzięki niezłomnej logice i precyzji wywodu dowodzi czegoś, czego dowieść nie można... Mowa o dziele Petera Kreefta pt. "Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o niebie, ale nie śniło ci się zapytać".
Jest to książka napisana w duchu i stylu jednego z najlepszych pisarzy chrześcijańskich XX wieku, jakim był - w przekonaniu recenzenta - Clive Staples Lewis. P. Kreeft postanowił napisać książkę o Niebie, która będzie próba połączenia literatury "pobożnościowej" z naukową, a jednocześnie łącząca dawną mądrość ze współczesnym językiem i wyobraźnię z chrześcijańską ortodoksją. W opinii recenzenta jest to próba ze wszech miar udana; książkę czyta się znakomicie, daje mnóstwo materiału do własnych przemyśleń, a sposób argumentacji jest chwilami zniewalający. Fragmenty trudniejsze przeplatają się z łatwiejszymi, filozoficzne z teologicznymi, "mądrościowe" z "emocjonalnymi"...
Autor podzielił swój "przewodnik po Niebie" na cztery części, zatytułowane kolejno:
Aby dać przykład zagadnień, którymi zajmuje się Autor, podaję parę przykładowych tytułów rozdziałów: "Co będziemy robić w Niebie?", "Czy w Niebie będziemy mieć ciała?", "Czy w Niebie jest seks?", "Gdzie jest Niebo", "Czym jest wieczność", "Czy już teraz możemy zaznać radości Nieba?", "Czy piekło istnieje naprawdę?", "Ile jest dróg do Nieba?" i wreszcie "Jak możliwa jest wiedza o tym, jakie jest Niebo?". Naprawdę, książkę P. Kreefta czyta się tak, jakby Autor pisał o Niebie mając swoje własne źródła informacji "z tamtej strony"...
Wydaje się, że w okresie Adwentu, kiedy częściej zdarza nam się myśleć o sprawach eschatologicznych, lektura tej książki jest szczególnie godna polecenia. W przekonaniu recenzenta, jest to najlepsza książka o eschatologii dostępna obecnie na rynku; do jej przeczytania szczerze zachęcam wszystkich zainteresowanych sprawami ostatecznymi. Zapewniam, że treść tej książki przemówi zarówno do rozumu, jak i do serca Czytelnika...
"Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o Niebie, ale nie śniło ci się zapytać", Peter Kreeft, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010.
Znów pojawia się w naszej rubryce Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika WIĘŹ, autor wielu artykułów dotyczących m.in. duchowości chrześcijańskiej i sytuacji Kościoła w Polsce i na świecie. W ręce recenzenta trafiła niedawno piękna książeczka, ze wszech miar godna polecenia dla każdego chrześcijanina - niezależnie od stanu, wieku i sytuacji życiowej. "Szare a piękne" - taki jest tytuł przedstawianej pozycji - to zapis rekolekcji adwentowych, które autor głosił w grudniu 2005 w duszpasterstwie akademickim "Beczka" u ojców dominikanów w Krakowie.
Autor z charakterystyczną dla siebie precyzją i logiczną argumentacją przedstawia w swoich rozważaniach zarys teologii "duchowości dnia codziennego". Jak jest to ważne, wie przecież każdy z nas; każdemu zapewne zdarza się marzyć o ucieczce od codzienności, od wciąż powtarzanych czynności i gestów, od nużącej monotonii codziennie podejmowanych tych samych decyzji, życia wśród tych samych osób, przedmiotów i budynków. Z. Nosowski pokazuje, że - zamiast szukać dróg ucieczki od codzienności, która byłaby zresztą ucieczką od samego siebie - trzeba starać się w tej codzienności odnaleźć Boga: "codzienność jest i pozostanie zwyczajna, a może być święta".
Wg autora można wyróżnić trzy sposoby chrześcijańskiego przeżywania codzienności:
Nie trzeba dodawać, że autor szczególnie zaprasza do wyboru tej trzeciej możliwości... A jak to zrobić? Właśnie o tym jest ta książeczka, do lektury której recenzent serdecznie zachęca.
"Szare a piękne. Rekolekcje o codzienności", Zbigniew Nosowski, Biblioteka Więzi, Warszawa 2007.
Wśród rozlicznych książek opisujących działalność Stolicy Apostolskiej i papieży ostatnich dziesięcioleci czasami trudno się zorientować, co jest lekturą wartościową i wartą przeczytania, a co może służyć jedynie amatorom sensacji i plotek. Dlatego warto wskazać pozycję, która - pomimo dość nieszczęśliwie dobranego i mogącego zmylić tytułu - ze wszech miar jest godna polecenia.
Autor w sposób bardzo rzetelny i interesujący przedstawia kilkanaście epizodów dwudziestowiecznej historii Państwa Watykańskiego, nie unikając tematów trudnych i kontrowersyjnych. Wśród najciekawszych - zdaniem recenzenta - można wymienić: reakcja Piusa XI na Rewolucję Październikową i powstanie Związku Radzieckiego, problem stosunku Piusa XII do nazizmu i zagłady Żydów, "Jak II Sobór Watykański uniknął katastrofy w dniu inauguracji", dzieje dyskusji wokół Encykliki Humanae Vitae i kwestii świadomego rodzicielstwa, kontrowersje wokół śmierci Jana Pawła I, wyniki śledztwa w sprawie zamachu na Jana Pawła II i problem słynnego "śladu bułgarskiego", kwestia autentyczności Całunu Turyńskiego, wreszcie sprawa trzeciej tajemnicy fatimskiej...
Po lekturze omawianej książki czytelnik może nie tylko poznać wiele nieznanych faktów dotyczących tych i innych kluczowych epizodów w dziejach papiestwa XX wieku, ale - co najciekawsze - zobaczyć w szczegółach, jak wygląda "od kuchni" funkcjonowanie Stolicy Apostolskiej i jej różnych urzędów. Dla wierzącego katolika jest fascynujące zobaczyć, w jaki sposób całkowicie świeckie mechanizmy funkcjonowania "centrali" Kościoła łączą się w tajemniczy i przedziwny sposób z jego nadprzyrodzonym i niewidocznym dla zewnętrznego obserwatora powołaniem.
W przekonaniu recenzenta, prezentowaną książkę można śmiało polecić każdemu, kto chciałby poszerzyć swoją wiedzę o współczesnym Kościele i jego funkcjonowaniu w burzliwych realiach szybko zmieniającego się świata XX wieku. Czyta się niemal jak powieść sensacyjną, a pożytek jak z dzieła teologicznego... Czegóż chcieć więcej...?
"Tajemnice Watykanu", Bernard Lecomte, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010.
Zaproszenie do lektury książek z zakresu relacji nauka - wiara czy też teologia - filozofia pojawiało się już w tej rubryce kilkakrotnie. I zapewne pojawi się jeszcze nie raz, ponieważ dla współczesnego, wykształconego chrześcijanina - poszukującego w książkach mądrości, a przynajmniej odpowiedzi na nurtujące go pytania - zapewne niewiele jest problemów równie ważkich i fundamentalnych, jak pogodzenie światopoglądu naukowego, opartego na niepodważalnych wynikach badań z zakresu nauk ścisłych i przyrodniczych, a chrześcijańską wizją świata, człowieka i miejsca człowieka w świecie.
Brak spójności w odpowiedziach na pytania typu: "Skąd przychodzimy? Dokąd idziemy? Kim jesteśmy?" i innych fundamentalnych kwestii dotyczących pochodzenia Wszechświata i kondycji człowieka, prowadzi często bądź to do zepchnięcia wiary i życia duchowego na margines, gdzie istnieją tylko w formie pustego rytuału i szczątków tradycji, bądź do całkowitej utraty wiary (jako zabobonu lub przesądów), wreszcie do desperackich prób rozdzielenia własnego światopoglądu na dwa niezależne obszary: jeden bardziej oficjalny, do użytku publicznego - zawodowego, często naukowego, a drugi - prywatny, gdzie próbuje się ocalić swoją chrześcijańskie poglądy nie konfrontując ich (na wszelki wypadek?...) z tym, co o świecie i człowieku coraz konkretniej i precyzyjniej mówią wyniki badań naukowych.
Wydaje się, że istnieją dwie podstawowe przyczyny, dla których sytuacja w tej dziedzinie jest szczególnie trudna; po pierwsze, aby z pożytkiem dla czytelników wypowiadać się w sprawach z pogranicza nauki i teologii, trzeba mieć najwyższe kompetencje w obu tych dziedzinach, a takich ludzi jest bardzo niewielu, a po drugie - w opinii autora tej rubryki Urząd Nauczycielski Kościoła nie ułatwia sytuacji swoim wiernym, reagując na trudne wyzwania swoich czasów z poważnym w skutkach opóźnieniem, w efekcie fundując chrześcijanom kolejne "sprawy": Kopernika, Galileusza, Darwina...
Ten - zapewne zbyt długi - wstęp ma być gorącą zachętą do przeczytania niewielkiej, ale ważnej i ciekawej książki pt. "Boski wszechświat". Jej autor - Owen Gingerich - jest astronomem i historykiem nauki, znanym badaczem życia i spuścizny Mikołaja Kopernika. W omawianej pozycji - odwołując się do najnowszych osiągnięć astronomii i kosmologii - komentuje m. in. teorię ewolucji i poglądy zwolenników tzw. inteligentnego projektu. Książka ta jest świadectwem, że można być jednocześnie kreatywnym i kompetentnym naukowcem i osobą głęboko wierzącą w boską obecność we wszechświecie. Innymi słowy - wiara może nie kolidować z metodą naukową, i nie trzeba ich "umieszczać" w odrębnych obszarach naszego światopoglądu.
W opinii recenzenta każdy czytelnik, poszukujący własnych odpowiedzi na te trudne pytania, z wielkim pożytkiem przeczyta nie tylko sam tekst Gingericha, ale też krótki, lecz piękny wstęp pióra ks. prof. Michała Hellera, zapewne największego polskiego autorytetu w omawianej dziedzinie. Bardzo dobrze się stało, że Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego zdecydowały o wprowadzeniu tej wartościowej pozycji na polski rynek księgarski.
"Boski wszechświat", Owen Gingerich, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2009.
Ojciec Joachim Badeni - bardzo znany i szanowany dominikański duszpasterz akademicki, który zmarł niedawno w wieku niemal stu lat - był już przedstawiany w naszej rubryce. Ponieważ jednak w ostatnich latach ukazało się sporo książek jego autorstwa, większość w formacie "wywiadów - rzeki", i wszystkie te pozycje godne są polecenia, w tym odcinku przedstawimy jedną z nich, która - w przekonaniu recenzenta - jest szczególnie interesująca i wartościowa.
Temat modlitwy dla każdego chrześcijanina ma kluczowe znaczenie - całe jego życie duchowe, jego dążenie ku Bogu mogą się kształtować pomyślnie jedynie dzięki stałej trosce o trwanie i rozwój jego modlitwy. Na ten temat w historii Kościoła powstały tysiące wspaniałych traktatów, klasycznych dzieł pisanych przez teologów, mistyków i świętych, do dzisiaj znanych, wznawianych i czytanych - wystarczy tytułem przykładu wspomnieć św. Jana od Krzyża, św. Teresę z Avila, czy mistrza Eckharta.
Co odróżnia zatem niewielką książeczkę ojca Badeniego? Najlepiej odpowiada on sam: "Z modlitwy robi się wielką sztukę, coś nadzwyczajnego. Przy takim podejściu wydaje się ona bardzo trudna, bardzo ciężka. Myślę jednak, że w istocie dziś modlitwa może być bardzo łatwa." I całym tekstem swojej książki autor dowodzi, że rzeczywiście tak może być! Nie sposób tu streszczać kolejnych rozdziałów, ale tytułem zachęty zacytujmy jeden akapit z pierwszego rozdziału:
"Skoro celem jest prostota bycia z Bogiem, powrót do stanu, który utraciliśmy, czy to dobrze, że ja odmawiam modlitwę, konkretny tekst? Na pewno tak, ale samo werbalne odmawianie modlitwy może być tylko formalnością. Obowiązkiem. (...) Co zrobić, aby brewiarz, modlitwy odmawiane podczas Mszy świętej, straciły charakter sztywny, formalny? One są bardzo piękne, poetyckie, zwłaszcza psalmy, ale to tylko tekst. Tekst, który jest między mną a Bogiem. A między mną a Bogiem nie powinno być żadnych tekstów. Tylko synostwo. Tylko to, co nazywamy tajemnicą synostwa Bożego.(...) Co zrobić, żeby nie popaść w rutynę, żeby różaniec, modlitwa brewiarzowa, nie stały się bezmyślnie odtwarzanymi słowami? Należy w tych tekstach odkryć żywego Boga. (...) Ale jak to zrobić?".
I tak kończy się pierwszy rozdział. A odpowiedzi autor udziela w pozostałych szesnastu rozdziałach - i jest to odpowiedź konkretna, dostosowana do potrzeb współczesnego, świeckiego chrześcijanina, pełna zapału i przekonania, że "jeśli powie mu się, że modlitwa jest łatwa, bo jest ochrzczony, bierzmowany, często przyjmuje Komunię świętą, to wtedy po prostu zacznie się modlić". I niech te słowa, którymi ojciec Joachim kończy swój tekst, będą zachętą do sięgnięcia po tę niezwykłą i pięknie wydaną pozycję.
"Prosta modlitwa", Joachim Badeni OP, Alina Petrowa-Wasilewicz, Wydawnictwo m, Kraków 2010.
"Dzień z Chrystusem", "Pascha z Chrystusem", "Wierzę w życie wieczne", Divo Barsotti, Wydawnictwo OO. Franciszkanów Bratni Zew, Kraków, odpowiednio: 2009, 2009, 2008.
Książka "Chrześcijaństwo po prostu" jest - z różnych względów - wyjątkowa. Po pierwsze, z uwagi na wyjątkową osobowość autora. Clive Staples Lewis - pisarz, filozof, profesor literatury średniowiecznej i renesansowej - jest w Polsce znany jako autor cyklu powieści dla dzieci "Opowieści z Narni". Niektórzy czytelnicy pamiętają jego niezwykłe "Listy starego diabła do młodego", inni zaś czytali tzw. Trylogię międzyplanetarną, zaliczaną niezbyt trafnie do klasyki literatury science-fiction. Autor - początkowo ateista - w wieku ok. 30 lat nawrócił się na chrześcijaństwo i z pasją neofity publikował eseje i książki teologiczno-moralne, w których w jasny i logiczny sposób argumentował za chrześcijańską wizją świata.
Niektóre z jego dzieł tej kategorii, jak np. "Bóg na ławie oskarżonych", "Cudy", "Problem cierpienia", "Ziarna paproci i słonie" - były znane polskiemu czytelnikowi od dawna; "Chrześcijaństwo po prostu" zaś z niewiadomych przyczyn czekało na swoje pierwsze polskie wydanie aż do teraz, tj. ponad pół wieku od pierwszego wydania po angielsku.
Drugą cechą charakterystyczną omawianej pozycji, którą recenzent uważa za wyjątkową, jest jej - mówiąc dzisiejszym językiem - ekumeniczność. Autor - jak sam pisze we wstępie - "jest zupełnie zwyczajnym, świeckim członkiem Kościoła anglikańskiego", ale "nie usiłuje nikogo nawracać na własne wyznanie". I dalej pisze zdanie, które najlepiej charakteryzuje treść i cel recenzowanej książki: "Odkąd zostałem chrześcijaninem, uważałem zawsze najlepsze (a może wręcz jedyne), co mogę zrobić dla niewierzących bliźnich, to wyjaśniać i bronić tych elementów wiary, które wyznawali niemal wszyscy chrześcijanie wszystkich czasów".
Książka składa się z czterech części, w których autor kolejno przedstawia: sens wszechświata i sytuację człowieka, "W co wierzą chrześcijanie", "Chrześcijańskie postępowanie", czyli podstawy etyki chrześcijańskiej, wreszcie "Osobowość i to, co leży poza nią", czyli pierwsze kroki w doktrynie o Trójcy Świętej. C.S. Lewis ma niezwykły dar prowadzenia jasnego i precyzyjnego rozumowania, które z żelazną logiką prowadzi czytelnika do kolejnych, coraz głębiej sięgających wniosków. Dzięki wyjątkowo żywemu i błyskotliwemu stylowi lektura ta jest pasjonująca dla każdego czytelnika; a każdy z nich - wierzący lub niewierzący, chrześcijanin lub niechrześcijanin, a zwłaszcza wątpiący lub poszukujący - ma szansę przeżyć fascynującą intelektualną i duchową przygodę, która może mu kazać na nowo przemyśleć fundamenty jego światopoglądu. Polecamy każdemu!
"Chrześcijaństwo po prostu", C.S. Lewis, Media Rodzina, Poznań 2002.
"Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii", "Nauka i stworzenie. Poszukiwanie zrozumienia", "Nauka i Opatrzność. Interakcja Boga ze światem", John C. Polkinghorne, Wydawnictwo WAM, Kraków 2008.
Autorem prezentowanej książki jest Alfred Läpple, znany polskiemu czytelnikowi z kilku znakomitych pozycji z dziedziny biblistyki, np. "Od Księgi Rodzaju do Ewangelii" lub "Od egzegezy do katechezy". Jego ostatnio wydana "Mała historia Kościoła" jest zaproszeniem do odwiedzenia innej krainy, do podróży przez XX wieków dziejów wspólnoty chrześcijańskiej.
Autor podjął się dość karkołomnego zamiaru - w książce o małej objętości, na około dwustu stronach, zamierzył przedstawić najważniejsze wydarzenia z dziejów Kościoła od jego początków w czasach apostolskich, aż do lat nam współczesnych - ostatni akapit prezentuje postać Benedykta XVI. Ten zamiar powiódł się tylko dzięki temu, że autor przyjął i konsekwentnie stosował klucz do selekcji materiału: wszystkie epizody i zdarzenia są interpretowane z punktu ich znaczenia dla wiary w Chrystusa.
Historia Kościoła widziana oczami A. Läpplego to świat barwny, pełen ważnych i przełomowych wydarzeń i barwnych postaci: papieży i świętych, cesarzy i męczenników, mnichów i reformatorów, królów i misjonarzy. Autor ma dar przedstawienia za pomocą kilku zdań rozległej panoramy, na której tle w mistrzowski sposób umieszcza kilka szczegółów, ilustrujących znaczenie opisywanego momentu w dziejach Kościoła.
Dzięki lekturze czytelnik może zapoznać się z przyczynami tkwiącymi u podstaw takich kluczowych wydarzeń, jak przełom konstantyński, schizma wschodnia, czy Reformacja. Może zorientować się w najważniejszych faktach dotyczących relacji chrześcijaństwa z innymi religiami, czy też z - jakże ważnymi z punktu widzenia dzisiejszych dyskusji i polemik - takimi problemami, jak np. Kościół a państwo narodowe, lub władza a wiara.
Wydaje się, że każdy chrześcijanin poszukujący zrozumienia dzisiejszej sytuacji Kościoła w świecie, a równocześnie swojego miejsca w Kościele i w świecie - może prezentowana książkę przeczytać z wielkim pożytkiem i wielką przyjemnością.
"Mała historia Kościoła", Alfred Läpple, Wyd. Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 2007.
W dzisiejszej recenzji polecamy książkę, która dla niejednego czytelnika może być dużym zaskoczeniem, a także początkiem fascynującej, intelektualnej przygody. "Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika" Philipa Balla opowiada o tym, jak fizyka współczesna penetruje obszary zarezerwowane dotąd dla socjologii, ekonomii i psychologii, i co więcej, jak odnosi tutaj wielkie sukcesy. Autor - znakomity brytyjski popularyzator nauki - z nadzwyczajną erudycją pisze zarówno o historii ekonomii politycznej, jak i o postępach współczesnej fizyki. Wszechstronność prezentowanej książki jest zdumiewająca: skąd się biorą korki na drogach, gdy nie ma ku temu żadnej przyczyny? Co sprawia, że ptaki potrafią doskonale latać w stadach, wykonując równoczesne i gwałtowne zwroty? Na ile nasze wybory polityczne wynikają z preferencji otoczenia? Czy możemy przewidywać zmiany kursów na giełdzie? Skąd się wziął i jak działa Internet?
To tylko kilka przykładów pytań i problemów, którymi autor zajmuje się w kolejnych rozdziałach swojej książki. Lektura tej przystępnie napisanej książki jest pasjonująca i sprawia, że wiele spraw możemy zobaczyć w zupełnie innym świetle.
Dla przykładu, spróbujmy zastanowić się, czy nasze zbiorowe zachowania podlegają jakimś prawom? Czy istnieją teorie, które mogą je przewidzieć? A jeżeli tak, to czy w ogóle posiadamy wolna wolę? Philip Ball prowadzi nas po ścieżkach rozważań naprawdę istotnych, chwilami niełatwych, ale jego wnioski są zawsze logiczne, doskonale uzasadnione i przekonujące.
A zatem: jeżeli chcemy się sami przekonać, czy fizyka potrafi przewidzieć zachowanie społeczeństw, i "jak jedno z drugiego wynika", to - nie zrażając się jej pokaźną grubością (650 stron) - weźmy "Masę krytyczną" do rąk i rozpocznijmy nową przygodę...
"Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika", Philip Ball, Wyd. Insignis, Kraków 2007.
Mądrość chrześcijańska polega m.in. na mądrym korzystaniu z wszelkich darów, które Bóg tak hojnie zsyła człowiekowi na jego drodze. Szczególnie cennymi darami są oczywiście sakramenty. Chrześcijanin świadomie dążący do jedności z Bogiem, poszukujący swojego miejsca w świecie, pragnący rozpoznać wolę Bożą w konkretnym momencie swojego życia - wie, że najważniejszym (i najmądrzejszym...) sposobem na realizacje tych zamierzeń jest spotkanie z Chrystusem w sakramentach - zwłaszcza w Eucharystii oraz w sakramencie pokuty i pojednania. O Eucharystii przyjdzie nam porozmawiać przy innej okazji, zaś dzisiaj przedstawimy książkę, która może być znakomita pomocą w świadomym i owocnym przeżywaniu spowiedzi.
"Grzechy w kratkę. O spowiedzi z ojcem Piotrem Jordanem Śliwińskim OFMCap rozmawiają Elżbieta Kot i Dominika Kozłowska" to książka, w której można znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące podstaw teologii tego sakramentu, jego ewolucji w historii Kościoła, a przede wszystkim - praktyki korzystania z niego. Ojciec Jordan (kierownik prowadzonej przez kapucynów Szkoły dla spowiedników) swoimi kompetentnymi i ciekawymi odpowiedziami prowadzi czytelników od rozważań teoretycznych do najbardziej praktycznych, związanych z rachunkiem sumienia, wyborem spowiednika, kwestią kierownictwa duchowego itp. Wielka wartością omawianej pozycji jest jej aktualność - autorki wywiadu nie stronią od pytań dotyczących sfer najtrudniejszych dla współczesnego chrześcijanina, np. etyki seksualnej, uzależnień, związków niesakramentalnych, grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, relacji między spowiedzią a psychoterapią...
Książka ta może być adresowana zarówno do osób zniechęconych spowiedzią, które mogą w niej odnaleźć motywację do odnowienia swojego udziału w tym sakramencie, ale - może przede wszystkim - z wielkim pożytkiem przeczytać ją mogą ci, którzy regularnie korzystając z sakramentu spowiedzi i doceniając jego znaczenie dla rozwoju duchowego, chcieliby bardziej świadomie i owocnie przeżyć rachunek sumienia, czy w pełni współpracować ze spowiednikiem podczas spotkania w konfesjonale. Ojciec Jordan stale podkreśla rozstrzygające znaczenie głosu sumienia penitenta w ocenie konkretnych uczynków, ale też, - co ważne - konieczność wielkiej troski o jego kształtowanie.
Książka zawiera także mini-przewodnik Spowiedź krok po kroku oraz dwa wzory krótkich rachunków sumienia, będących dobrą pomocą w przygotowaniu się do spowiedzi.
"Grzechy w kratkę. O spowiedzi z ojcem Piotrem Jordanem Śliwińskim OFMCap rozmawiają Elżbieta Kot i Dominika Kozłowska", Wyd. Znak, Kraków 2008.
Dzisiejsza recenzja ma niejako podwójny cel. Z jednej strony recenzent pragnie zarekomendować - jak zwykle - konkretną książkę; z drugiej zaś - traktując tę pozycję jako przedstawiciela całej serii wydawniczej - chce wskazać, że godna polecenia jest cała ta seria.
A teraz konkrety: książka "W poszukiwaniu harmonii. Wariacje na tematy z fizyki współczesnej", autorstwa Franka Wilczka i Betsy Devine jest setną (!) pozycją w serii Na ścieżkach nauki, którą od roku 1995 z podziwu godną wytrwałością prowadzi Wydawnictwo Prószyński i S-ka.
W serii tej ukazuje się co roku kilka tytułów, będących porcją znakomitej literatury popularnonaukowej. Ich tematyka jest bardzo szeroka - od fizyki, kosmologii i matematyki zaczynając, poprzez biologię i medycynę, a na archeologii i psychologii kończąc. Redaktorzy serii z reguły proponują czytelnikom przekłady najlepszych, aktualnych pozycji zagranicznych, ale są też książki autorów polskich, np. znanego już czytelnikom tej rubryki, ks. prof. Michała Hellera. Reasumując - w tej bardzo starannie redagowanej serii nie ma książek mało wartościowych; przeczytanie dowolnej z nich może otworzyć czytelnikowi nowe horyzonty i zaprosić do przygody z odkryciami współczesnej nauki.
A książka prof. Wilczka (fizyka, laureata Nagrody Nobla w roku 2004, mającego częściowo polskie korzenie) i jego żony - informatyka i popularyzatora nauki, jest doskonałym przykładem dobrej literatury popularnonaukowej. Nie wymagając od czytelnika wiedzy wykraczającej poza materiał z zakresu liceum ogólnokształcącego, prowadzi go od najprostszych spostrzeżeń dotyczących życia codziennego i świata, który nas otacza i jest bezpośrednio dostępny naszym zmysłom, do najbardziej "gorących" tematów fizyki współczesnej, jak cząstki elementarne i ich oddziaływania, czy wielkoskalowa struktura Wszechświata.
A wszystkie rozdziały są przesycone odniesieniami do świata muzyki, dzięki czemu - jak się wydaje - omawianą książkę z wielką przyjemnością i ogromnym pożytkiem przeczytają zarówno miłośnicy nauk ścisłych i przyrodniczych, jak i humaniści. Zapraszamy do lektury!
Frank Wilczek i Betsy Devine, "W poszukiwaniu harmonii. Wariacje na tematy z fizyki współczesnej", Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2007.
Dzisiaj naszym celem jest zarekomendowanie Czytelnikowi książki, która jest niejako "przedstawicielem" całego szeregu pozycji o zbliżonym charakterze i tematyce. Ksiądz profesor Roman Rogowski - bo o jego książkach tu mowa - jest znanym wrocławskim teologiem i wspinaczem. Całym swoim życiem świadczy o umiejętności łączenia tych dwóch swoich pasji, zaś ich plonem jest piękna literatura mądrościowa. Trzydziestą, a więc jubileuszową książką ks. Rogowskiego o "mistyce gór" - bo taka jest najważniejsza idea tego Autora (zresztą to także tytuł jednej z jego najpiękniejszych książek) - jest niewielka rozmiarami, ale ważna problematyką pozycja pt. "Siedem dni w Tatrach, czyli jak dzisiaj żyć po chrześcijańsku".
W jedynym i niepowtarzalnym stylu ks. Rogowski opowiada o swoich górskich przygodach: o spotkanych ludziach, o górskiej przyrodzie, o chwilach pełnych wysiłku i zadumy nad pięknem gór i nad Mądrością ich Stwórcy - i tak, w sposób niemal niedostrzegalny prowadzi czytelnika od drobiazgu, chwilowego wrażenia - do głębokiej refleksji o człowieku, jego powołaniu i wielkich dziełach Bożych. "Góry są po to, by tam doświadczyć obecności Jezusa, a potem po zejściu z nich żyć Jezusem i dzielić się Nim z innymi" - oto najbardziej zwięźle ujęte przesłanie księdza Rogowskiego.
Każdy chrześcijanin - miłośnik gór z wielką przyjemnością i ogromnym pożytkiem przeczyta tę i inne książki Mistrza; gorąco polecamy!
Ks. Roman E.Rogowski, "Siedem dni w Tatrach, czyli jak dzisiaj żyć po chrześcijańsku", wyd. Oficyna Wydawnicza W MISJI, Wrocław 2004
W ostatnich dniach cały świat (i chyba nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady) dowiedział się o istnieniu księdza profesora Michała Hellera. Przyczyną tego jest przyznanie mu tegorocznej Nagrody Templetona - w uznaniu jego ogromnych zasług w dziedzinie budowania mostów pomiędzy nauka i wiarą. Ponieważ zagadnienia te są w centrum zainteresowań każdego poszukującego mądrości (i Mądrości...), jest to świetna okazja, aby zarekomendować tu jedną z wielu książek autorstwa Laureata. A jest w czym wybierać - ks. M. Heller jest autorem kilkudziesięciu książek, z których każda jest godna polecenia.
Wśród pozycji wydanych w ostatnich paru latach, dostępnych jeszcze na rynku księgarskim, wyróżnia się "Filozofia i Wszechświat". Jest to antologia tekstów prof. Hellera z zakresu szeroko rozumianego pogranicza filozofii i fizyki, ale Autor także - jak sam podkreśla we wstępie - "zapuszcza się w obszar teologii. Jest to prawie nie do uniknięcia, gdy myśli się o ostatecznych wyjaśnieniach".
Artykuły zebrane w omawianej książce pogrupowane są w siedem części, zatytułowanych kolejno: "Wstęp do nowej filozofii przyrody", "Racjonalność i matematyczność świata", "W stronę filozofii fizyki", "Metafizyka fizyki", "Czas - przestrzeń - grawitacja", "Filozofia kosmologii" i "Wszechświat nieprzemienny". Artykuły zostały tak dobrane, aby dać spójny i całościowy obraz filozoficznych poglądów Autora.
Książka jest pasjonującą, choć fragmentami niełatwą lekturą dla każdego, kto poszukuje obrazu świata zgodnego zarówno z podstawowymi założeniami wiary chrześcijańskiej, jak i najnowszymi wynikami badań naukowych. W społeczeństwie, w którym wciąż nie brak wykształconych osób uważających tzw. "światopogląd naukowy" za sprzeczny z wiarą w Boga i dziwiących się, że wśród naukowców jest tak wielu głęboko wierzących chrześcijan, lektura artykułów i książek ks. Hellera powinna być bardzo intensywnie promowana.
Czcigodny Laureacie, serdeczne gratulujemy!
Michał Heller, "Filozofia i Wszechświat", wyd. Universitas, Kraków 2006
Podczas Wielkiego Postu, kiedy myśli chrześcijanina krążą wokół tematów związanych z rekolekcjami, z postanowieniami dotyczącymi nawrócenia, poprawy życia, oczyszczenia serca dla Chrystusa - również lektura powinna go wspierać w tych myślach i czynach. Taką książką, która pokazuje człowiekowi, jak być chrześcijaninem w dzisiejszym świecie, jak dawać świadectwo w pracy, na uczelni czy w rodzinach, jest bez wątpienia pozycja "Być chrześcijaninem", której autorem jest ks. Juan Luis Lorda. Autor jest księdzem Prałatury Opus Dei; fakt ten daje się dostrzec na każdej stronie tej pasjonującej lektury - szkoła duchowości Dzieła jest wyjątkowa we współczesnym chrześcijaństwie dzięki swemu precyzyjnemu zaadresowaniu do ludzi świeckich, którzy w rodzinach i w pracy zawodowej realizują świadomie swoje powołanie do świętości.
Książka adresowana jest głównie do ludzi młodych, dopiero wchodzących w dorosłość i pragnących w sposób odpowiedzialny ukształtować swoje życie duchowe; z całą pewnością jednak, niezależnie od wieku i stopnia zaawansowania w życiu duchowym, każdy czytelnik przeczytać może ją z wielkim pożytkiem. Można ją potraktować jako rzetelny i gruntowny rachunek sumienia - wręcz idealny sposób przeżycia indywidualnych rekolekcji, czy przygotowania do spowiedzi wielkopostnej.
Omawiana książka podzielona jest na dwie części: pierwsza jest zatytułowana "Fundamenty", druga zaś "Tajemnice". Przykłady tytułów rozdziałów z części pierwszej: "Poznanie samego siebie", "Wyrzeczenie się", "Prostota", "Żyć dla innych" pokazują, jak ich lektura może wskazać czytelnikowi, w jakich dziedzinach swojego życia duchowego musi najbardziej nad sobą popracować. Część druga dotyczy głównie życia sakramentalnego i modlitwy, a także różnych aspektów dojrzałości chrześcijańskiej.
Lektura całej książki jest ze wszech miar godnym polecenia sposobem pomocy w świadomym przeżyciu Wielkiego Postu - każdy świecki, który pragnie w tym czasie oczyścić swoje życie wewnętrzne i zbliżyć się do Boga, może w niej znaleźć coś dla siebie.
Juan Luis Lorda, "Być chrześcijaninem", wyd. Księgarnia św. Jacka APOSTOLICUM, Katowice - Ząbki 2005
I znów głównym bohaterem tej rubryki jest dziś dominikanin - tym razem chciałbym gorąco polecić lekturę książki powstałej dzięki rozmowom z ojcem Joachimem Badenim. W ostatnich miesiącach ukazało się kilka książek jego autorstwa, ale w przekonaniu recenzenta jedna z nich zasługuje na szczególną uwagę - mam na myśli pozycję pt. "Kobieta i mężczyzna - Boska miłość".
Ojciec Badeni jest w Krakowie postacią bardzo znaną i niemal legendarną - pochodzący z książęcego rodu, krewny Habsburgów, żołnierz, wreszcie kapłan w zakonie Braci Kaznodziejów, wieloletni duszpasterz akademicki... Całe szczęście, że ostania część omawianej książki zawiera opis kilku najważniejszych epizodów tego fascynującego życiorysu niezwykłej osoby.
Głównym tematem książki jest miłość małżeńska. Wydaje się, że wśród tak wielu dostępnych obecnie na rynku pozycji o tej tematyce, napisanych przez księży i zakonników, specjalistów od teologii moralnej, etyki katolickiej, nauki o sakramentach itd. - omawiany wywiad-rzeka jest pozycją naprawdę wyjątkową. Ojciec Badeni mówi o małżeństwie z taką wiedzą o nim, jakby czerpał ją wprost ze źródeł nadprzyrodzonych - może tak właśnie piszą prawdziwi mistycy... Z jednej strony - jest to nauka całkowicie praktyczna, zanurzona bez reszty w realiach życia codziennego - każdy, kto krócej lub dłużej żyje w małżeństwie, może odnaleźć tu siebie i swoje problemy.
Z drugiej zaś, tej bardziej duchowej strony - ojciec Badeni mówi o mistyce miłości małżeńskiej, o jakże wspaniałych perspektywach, jakie stoją otworem przed małżonkami chrześcijańskimi, jeżeli tylko na poważnie potraktują łaskę sakramentu małżeństwa i będą z nią współpracować. Niezwykle budująca to lektura, godna polecenia wszystkim małżeństwom - jak pisze wydawca w notce na tylnej okładce - "Skoro ojciec Joachim znalazł receptę na młodość i entuzjazm w wieku 95 lat, to szansę na odświeżenie miłości ma także niejedno rozlatujące się małżeństwo!"
W opinii recenzenta jest to - spośród ostatnio wydanych - jedna z najlepszych książek o miłości kobiety i mężczyzny - pasjonująca, kompetentna i otwierająca pełne nadziei i radości nowe perspektywy.
"Kobieta i mężczyzna - Boska miłość. Z ojcem Joachimem Badenim OP rozmawia Sylwester Szafer", Wydawnictwo AA s.c., Kraków 2007.
Tym razem znów zajmiemy się problematyką z pogranicza nauk przyrodniczych i teologii. Wydaje się, że dla współczesnego człowieka poszukującego mądrości nie ma ważniejszego obszaru tych poszukiwań, niż niezwykle trudne, lecz fascynujące próby pogodzenia dwóch obrazów świata: tworzonego przez teologię chrześcijańską w ciągu ponad dwóch tysięcy lat jej istnienia, oraz kreślonego w ciągu ostatnich paru stuleci w efekcie nadzwyczajnego rozwoju nauk przyrodniczych, zwłaszcza fizyki biologii. Tak się szczęśliwie składa, że obecnie nie brakuje naprawdę znakomitych książek z tej dziedziny, napisanych przez kompetentnych autorów - trzeba tylko umieć je znaleźć spośród zalewu pozycji propagujących ezoteryczną pseudo-wiedzę z kręgu New Age i Ery Wodnika, gdzie również próbuje się przedstawić spójną - naukowo-religijną - wizję świata.
Jednym z kluczowych problemów tego obszaru jest zagadnienie teorii ewolucji i jej relacji do doktryny chrześcijańskiej; kilka miesięcy temu ten temat był już tutaj przedstawiany. Dzisiaj rekomendujemy książkę pt. "Ewolucja i stworzenie", napisaną przez Ernana McMullina. Głównym celem tej książki jest przedyskutowanie wzajemnych oddziaływań na siebie idei ewolucji i idei stworzenia, a także podkreślenie, że traktowanie ich jako wzajemnie wykluczających się "zdradza podstawowy brak zrozumienia obydwu pojęć". Autor dyskutuje m.in. problem tzw. kreacjonizmu jako "nauki" alternatywnej do teorii ewolucji. Podkreśla także ważny, aczkolwiek na ogół nieznany fakt, że koncepcja "inteligentnego projektu" - tak chętnie propagowana przez religijnych przeciwników ewolucji - zawiera w sobie poważny błąd teologiczny. Po szczegóły odsyłam do lektury...
Na ostatniej stronie autor cytuje św. Augustyna, który przestrzegał przed tym, aby autorytetu Pisma Świętego nie nadużywać do usiłowania zrozumienia "jakiejś kwestii dotyczącej Ziemi, oddalenia gwiazd czy orbity planet, natury kamieni itp.". Najgorsze nie jest to, pisze Augustyn, że te osoby wystawiają się na pośmiewisko, lecz to, że Pismo Święte zostanie zdyskredytowane. Jakże wtedy ci, których nie wiąże autorytet Pisma, "uwierzą tym Księgom w kwestii zmartwychwstania umarłych, życia wiecznego i królestwa niebieskiego, kiedy uważają, że w kwestiach i zagadnieniach, które już potrafili rozstrzygnąć i niewątpliwymi dowodami poprzeć, księgi owe błędnie zostały zredagowane?"
Ernan McMullin, "Ewolucja i stworzenie", Wydawnictwo BIBLOS, Tarnów 2006.
Człowiek jest istotą z natury religijną i dlatego odczuwa "głód duchowy". O tej fundamentalnej prawdzie, a także o najważniejszych sposobach zaspokajania tego głodu, w swej kolejnej książce pisze o. Jan Andrzej Kłoczowski - dominikanin, profesor filozofii, kierownik Katedry Filozofii Religii na Wydziale Filozoficznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, bardzo znany w tym mieście kaznodzieja i duszpasterz. Mowa tu o książce niewielkich wprawdzie rozmiarów, ale bardzo treściwej i głębokiej, noszącej tytuł "Szkoła duchowości".
Głównym tematem omawianej pozycji jest modlitwa - modlitwa człowieka współczesnego, zanurzonego w świat i jego problemy, czasami zagubionego i zmęczonego codzienną walką z natłokiem bodźców i zbędnych informacji, z permanentnym brakiem czasu i ciszy, a jednak wciąż pragnącym prawdziwego kontaktu z Bogiem, wciąż poszukującym pokarmu duchowego, który mógłby zaspokoić jego "głód". Autor - doskonale znający nie tylko teologię duchowości i chrześcijańską filozofię człowieka, ale również realia życia, jakie jest udziałem każdego świeckiego chrześcijanina - na każdej stronie swojej książki pokazuje, jak się modlić, aby ta modlitwa przynosiła prawdziwe owoce i stawała się fundamentem rozwoju duchowego.
Książka składa się z kilku części, w której Autor omawia kolejno: Mszę świętą jako najważniejszą formę modlitwy chrześcijańskiej (ta cześć jest najbardziej obszerna), Modlitwę Pańską, czytanie Biblii ze szczególnym podkreśleniem znaczenia Księgi psalmów, oraz modlitwę różańcową. Jest jeszcze krótki, lecz ważny rozdział pod intrygującym tytułem "Kongregacja Nauki Wiary mistrzem duchowym", oraz końcowy rozdział poświęcony rachunkowi sumienia.
Omawiana książka jest wspaniałą lekturą dla wszystkich, którzy nie są zadowoleni ze swojej modlitwy, ze swojego życia duchowego, dla zniechęconych brakiem postępów na drodze do modlitewnego spotkania z Bogiem.
Jan Andrzej Kłoczowski OP, "Szkoła duchowości", Wyd. W Drodze, Poznań 2003.
Relacje między religią a filozofią, czy też pomiędzy wiarą a nauką należą bez wątpienia do najważniejszych, ale i najtrudniejszych zagadnień, z jakimi zmaga się myślenie współczesnego człowieka. Wydaje się, że każdy, kto szczerze poszukuje mądrości i chce wykorzystać w tym celu zarówno wiarę, jak i rozum ("Fides et Ratio" - tytuł niezwykle ważnej w tym kontekście encykliki Jana Pawła II),
poszukuje kompetentnej i aktualnej literatury. A napisać książkę, która - z jednej strony - nie ogranicza się do powierzchniowego spojrzenia na teologię, zaś z drugiej jest otwarta na najnowsze osiągnięcia nauk przyrodniczych, jest bardzo trudno. W polskim piśmiennictwie należy tu podkreślić przede wszystkim całokształt dzieła ks. prof. Michała Hellera - kosmologa, filozofa i teologa; z jego książkami jeszcze niejednokrotnie w tej rubryce przyjdzie nam się spotkać. Dzisiaj jednak chciałbym przedstawić inną, również bardzo cenną i ze wszech miar godną polecenia pozycję -
"Współczesna fizyka a wiara w Boga". Jej autorem jest Stephen M. Barr, amerykański fizyk, specjalista w dziedzinie teoretycznej fizyki cząstek elementarnych. Trzeba przyznać, że - choć jest to książka popularnonaukowa i nie wymaga od czytelnika przygotowania fizycznego lub matematycznego - łatwa w lekturze nie jest. Autor w niezwykle kompetentny i zarazem ciekawy sposób przedstawia najważniejsze idee współczesnej fizyki, m.in. teorię Wielkiego Wybuchu, podstawy teorii kwantowej, a następnie pokazuje ich filozoficzne implikacje. Dużo miejsca poświęca dyskusji tzw. antropicznych koincydencji i - bardziej ogólnie - miejscu człowieka w kosmosie.
Autor przekonująco pokazuje, że wielkie odkrycia naukowe XX wieku dostarczają wielu argumentów za przyjęciem poglądu przyjmującego istnienie Boga jako pierwszej przyczyny i podkreślający zasadniczą różnicę między istotami myślącymi a materią. Wydaje się, że dla każdego naukowca i chrześcijanina omawiana pozycja powinna być lekturą obowiązkową.
Stephen M. Barr, "Współczesna fizyka a wiara w Boga", Wyd. Techtra, Wrocław 2005
"Parami do nieba" Zbigniewa Nosowskiego jest chyba pierwszą książką w całości poświęconą małżeńskiej duchowości ukierunkowanej na świętość. W zasadzie, w nauczaniu Kościoła w tej dziedzinie - zwłaszcza w okresie posoborowym - powiedziano już bardzo wiele; wiadomo np., że powołanie do małżeństwa jest też powołaniem do uświęcenia się obojga małżonków. A jednak - do roku 2001, kiedy Jan Paweł II beatyfikował małżonków Alojzego i Marię Beltrame Quattrocchi - papieże nie wynieśli na ołtarze ani jednej pary małżeńskiej! Przez wiele wieków chrześcijańscy małżonkowie nie otrzymywali więc od Kościoła wzorów do naśladowania w postaci beatyfikowanych lub kanonizowanych par małżeńskich. Autor - po gruntownych studiach historyczno - hagiograficznych pokazuje jednak, że w historii Kościoła można znaleźć sporo przykładów świętych małżeństw, w których i żona, i mąż zostali - indywidualnie - beatyfikowani lub kanonizowani.
Największą wartością omawianej książki - zwłaszcza dla czytelnika, który pragnie w swoim małżeństwie zrealizować wspólne powołanie do świętości - jest jej trzecia część, zatytułowana "Czy we dwoje łatwiej się uświęcić?" W jej pierwszym rozdziale pt. "Małżeństwo na trzy sposoby" autor wprowadza bardzo klarowną i pożyteczną systematykę różnych sposobów traktowania duchowości małżeńskiej, którą streścić można następująco: świętość pomimo małżeństwa, świętość w życiu małżeńskim, i świętość poprzez małżeństwo. Po więcej szczegółów - należy zajrzeć do książki; naprawdę warto! Wydaje się, że każde świadome chrześcijańskie małżeństwo, niezależnie od swego "stażu", powinno wspólnie przeczytać rozdziały: "Mistyka codzienności", "Picie herbaty a sens życia", czy wreszcie "Zakochać się we własnej żonie"...
Ciekawa, wartościowa i kompetentnie napisana książka, a jednocześnie piękne świadectwo; czegóż więcej trzeba, aby zachęcić do lektury?
Zbigniew Nosowski, "Parami do nieba", Biblioteka "Więzi", Warszawa 2004
"Wszechświat Jenny" to książka dla wszystkich, którzy chcieliby poznać obraz świata, jaki niosą osiągnięcia współczesnych nauk przyrodniczych: fizyki, biologii, kosmologii, astronomii... Autor - Ken Pedersen - zaopatrzył książkę w podtytuł, który wprowadza czytelnika w jej treść: "Jak opowiedziałem mojej córeczce o galaktykach, gwiezdnym pyle i życiu". Najważniejszą cechą tej opowieści jest jej kontekst - autor nie tylko przedstawia wyniki badań naukowych, ale pokazuje ich sens w kontekście wiary i religii. I wbrew dosyć popularnym opiniom o konflikcie czy wręcz sprzecznościom pomiędzy "naukowym" a "religijnym" światopoglądem - okazuje się, że nauka i religia nie tylko mogą się wzajemnie uzupełniać, ale ukazują tę samą prawdę.
Autor nie unika stawiania bardzo trudnych pytań - o świadomość, sens życia, cel istnienia człowieka... Współczesna wiedza naukowa i filozofia nie znają odpowiedzi na te pytania, ale samo ich postawienie wraz z próbą dyskutowania ewentualnych odpowiedzi daje czytelnikowi szansę na zrozumienie tych najważniejszych problemów z pogranicza nauki, religii, etyki i filozofii.
Należy podkreślić, że książka napisana jest bardzo żywym językiem, znakomicie zrozumiałym przez każdego czytelnika - nie wymaga żadnej "wiedzy wstępnej". Każdy, kto zapragnie dokonać własnej próby znalezienia odpowiedzi na pytania: kim jesteśmy? Skąd przychodzimy? - a przy okazji poznać pasjonujące przedstawienie niezwykłego obrazu świata wyłaniającego się z najnowszych osiągnięć nauk przyrodniczych - niech dołączy do Jenny i w skupieniu wysłucha opowieści o galaktykach, gwiezdnym pyle i życiu...
Ken Pedersen, "Wszechświat Jenny. Jak opowiedziałem mojej córeczce o galaktykach, gwiezdnym pyle i życiu", Wydawnictwo WAM, Kraków 2005
Książka Jerzego Surdykowskiego pt. "Wołanie o sens" jest jednym z najpiękniejszych,
jakie znam, przykładem plonu poszukiwania mądrości. Autor - niczym starożytny (czy też
starotestamentalny) mędrzec - wychodząc od podstawowych, znanych z życia codziennego pojęć,
takich jak np.: postęp, wolność, szczęście, śmiech, plotka, doprowadza czytelnika do rozważań
o sprawach najważniejszych i najtrudniejszych: cierpieniu, śmierci, przebaczeniu, czasie,
mądrości, wreszcie o Bogu... Prostym, precyzyjnym językiem, unikając terminologii filozoficznej
nasz Mędrzec każe nam zatrzymać się wśród nawału codziennych zajęć i chwilę zastanowić się
nad sobą i swoim życiem. Wydaje się, że każdy człowiek - niezależnie od wieku, wykształcenia,
światopoglądu czy sytuacji życiowej - znajdzie tu fragmenty, których lektura pozwoli mu
spojrzeć na siebie i swoje miejsce w świecie w sposób całkowicie nowy i mający moc inicjowania
przemiany, czy wręcz metanoi, nawrócenia... A przecież - paradoksalnie - w najmniejszym stopniu
nie jest to książka teologiczna czy też ascetyczna!
Piękne wprowadzenie do książki napisał arcybiskup Józef
Życiński; kończy się ono stwierdzeniem: "na szlaku duchowej wierności spotykają się Antygona
i Abraham, świat ocalonej nadziei znajduje natomiast swą najgłębszą podstawę w świecie
odkrytego sensu". Niech te słowa będą zachętą do lektury - i niech każdy znajdzie w niej
przynajmniej ślady sensu (a może lepiej: Sensu...).
Jerzy Surdykowski, "Wołanie o sens",
Prószyński i S-ka, Warszawa 2006
Na pograniczu religii i nauki, czy też teologii i filozofii - mało jest równie "gorących"
tematów, jak teoria ewolucji. Zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich, a
zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, spór pomiędzy zwolennikami tzw. "kreacjonizmu" a "ewolucjonistami"
wciąż owocuje nowymi publikacjami, debatami w różnych gremiach, czy powstawaniem kolejnych
stron internetowych. Dla osoby chcącej wyrobić swoje zdanie na te tematy, a także poznać
aktualne nauczanie Kościoła w tej dziedzinie, nieocenioną pomocą jest recenzowana książka.
Zawiera ona sto jeden krótkich rozdziałów pogrupowanych w siedem części, kolejno zatytułowanych:
"Rewolucyjne idee Darwina", "Darwin i teologia", "Kreacjonizm", "Darwin i projekt", "Boża
Opatrzność i dobór naturalny", "Ewolucja, cierpienie i odkupienie" oraz "Teilhard de
Chardin i Alfred North Whitehead". Jak widać, czytelnik ma możliwość nie tylko poznać
argumenty uzasadniające przekonanie, że teoria ewolucji może być całkowicie zgodna z
chrześcijańską nauką o stworzeniu, ale również zobaczyć, jak fascynujące perspektywy
przed teologią i antropologia chrześcijańską otwierają się dzięki wynikom nauk przyrodniczych.
Autor - teolog katolicki, doskonale orientujący się również
we współczesnej problematyce naukowej pokazuje czytelnikowi, że przyjęcie idei darwinowskiej
ewolucji może istotnie przyczynić się do pogłębienia naszego pojmowania Boga i zobaczenia
wspaniałości Jego dzieła stworzenia w całkiem nowym, odkrywczym świetle.
John F. Haught, "Odpowiedzi na 101 pytań o Boga i ewolucję",
Wydawnictwo WAM, Kraków 2003
Prezentowana tu książka jest rzeczywiście niezwykła. Niektórzy recenzenci porównują ją
do twórczości Dana Browna, ale to jest chyba nieporozumienie. Jedyne podobieństwo polega na tym,
że od lektury trudno się oderwać.
Autor, relacjonując swoje podróże, spotyka podobnych sobie pasjonatów: ojciec Pfeiffer,
siostra Blandina - te piękne postaci, oddane służbie Bogu i ludziom, stanowią niezwykłe świadectwo.
Gdy pełen wrażeń i pięknych przeżyć czytelnik odkłada tę książkę po zakończeniu lektury,
zadaje sobie pytanie: a może rzeczywiście w Manoppello zachował się prawdziwy wizerunek Jezusa Chrystusa?
Piękna reprodukcja Oblicza z Manoppello (wraz z całą treścią książki) pozwala każdemu czytelnikowi na
znalezienie własnej próby odpowiedzi na to pytanie.
Zakończmy cytatem, umieszczonym przez autora pod w/w reprodukcją:
"Wielu mówi o Bogu, w imię Boga głosi się nienawiść i dokonuje gwałtu. Dlatego musimy odnaleźć prawdziwe
oblicze Boga. Ukazało się ono naszym oczom w Jezusie Chrystusie, który dla nas pozwolił sobie przebić serce"
(Papież Benedykt XVI, 20 sierpnia 2005, Kolonia).
Paul Badde, "Boskie Oblicze. Całun z Manoppello";
wyd. POLWEN, Radom 2006
Strona © Magdalena Łużna 2007